czwartek, 21 listopada 2013

Mała rzecz/Small thing

Najstarsza pociecha moich Hostów obchodziła niedawno urodziny. Trzynaste. A co się z tym wiąże - również Bar Micwę. 
The oldest child of my Hosts had his birthday a few days ago. And what was related with this - also his Bar Mitzvah. 

Po pierwsze Host Mama zaangażowała mnie trochę w pomoc. Chodziło o powymyślanie ozdób stołu. Z tego, co się orientuję to Bar Micwa jest dosyć ważnym wydarzeniem w życiu dzieciaczka. To w tym momencie przechodzi spod skrzydeł matki pod opiekę ojca i 'staje się mężczyzną'. Nasze współczesne standardy są trochę inne, zdecydowanie się wydłużył okres adolescencji i wczesnej dorosłości, wraz z postępem gospodarczym, lepszą ogólną sytuacją finansową krajów europejskich i amerykańskich (części azjatyckich zapewne też, ale nie posiadam na ten temat żadnej zdecydowanej wiedzy, więc nie będę się wypowiadać), i wydaje mi się całkiem prawdopodobne, że w przyszłości może jeszcze bardziej się wydłużać. Teraz się nie prokreujemy tak szybko, wolimy się rozwijać w innych dziedzinach i aspektach życia. Ale Bar Micwa jest tradycją pochodzącą jeszcze sprzed epoki Chrystusa, gdzie osoba 50cioletnia uznawana była za starą. Dzisiaj całe to zamieszanie ma trochę inny wydźwięk, nie aż tak drastyczny jak kiedyś. Tym bardziej, że pociecha moich Hostów na dobrą sprawę niedługo przejdzie spod opieki jednej Au Pair pod opiekę drugiej. Czyli mnie. (:
At first, I was a bit involver by Host Mom in arrangements. I was asked about some ideas for centerpieces. As the best of my knowledge Bar Mitzvah is quite important event in childs' life. In this day they came from mothers' to fathers' care and boy became a men. Nowadays the standards kinda different: adolescence and early adulthood periods are longer, what's caused by growing economic development and better financial situation of European and American countries (I suppose also some Asian countries, but I have no trusted informations about it and any knowledge, so I'll keep silence to not make somebody wrong), and this seems to be quilte likely for me, that in a future those periods can be even longer than now they are. We don't procreate so quickly, instead we prefer to develop ourselves in thousands other ways and fields. But Bar Mitzvah ia the tradition from ages even before Christ, when 50nth y.o. was elder and old. Today this ceremony has a bit different meaning, maybe not so 'drastic' at the other days. Moreover, the kid of my Host wil came from one Au Pair's to another care so soon. I mean to my care. (: 

A z racji jego urodzin stwierdziłam, że pójście na pocztę i wysłanie pocztówki z życzeniami nie jest zbyt dużym wysiłkiem. Jak pomyślałam, tak też zrobiłam. Radocha dziecka i Hostów była niewymierna. W sensie, małym nakładem uzyskałam bardzo dużo. 
And due to the fact that he has his birthday, I thought that's not a big effort to go to a post office and send a postcard with wishes. And as I thought, I did. Kid's joy and Hosts was priceless. I mean: I didn't do so much, but I've got a lot. 

Ludziki, pamiętajcie, że takie małe gesty są bardzo ważne. I najlepiej, jeśli płyną z potrzeby serducha. Z tej głębokiej głębi, gdzie powinna się mieścić miłość, którą macie do świata. To znaczy, byłoby świetnie gdyby w ogóle Wasze serducha całe były pełne miłości.
Guys, remember those small things matter! And if they come from yours hearts is the best. From this the deepest deep, where you should keep all of the love for world. I mean, it was great if yours hearts could be all full of love. But it's good to do things because you want, not because you have to. 

***
Do mojego wyjazdu zostało 11 dni. To tylko trochę więcej, niż tydzień. Chyba ciągle nie dociera do mnie powaga sytuacji. Natomiast jestem tak podekscytowana zakupami przedwyjazdowymi, że dopadła mnie bezsenność. Stąd notka o 3:30 a.m. czasu polskiego. Później chyba aż potłumaczę starsze, nie przetłumaczone jeszcze notki. 
11 days left to my flight. That's a bit over one week. I still don't feel like I'm going. However, I'm so ectited with shopping before travel that I can't sleep. So that's why I'm finishing writing this note at 3:30 a.m. according to the Polish time zone. I think the next one thing what I gonna do is to translate my earlier posts which I had no time to translate.

Prawdopodobnie jak będę miała z głowy pakowanie, będę tak podekscytowana spotkaniem z hostami, że bezsenność potoważyszy mi trochę dłużej. 
Once I'll finished with shopping I be so excited with meeting my Hosts, so I suppose insomnia stays as my friend for bit longer time.

fot. znalezione w internecie/photo was founded on the Internet